DZIEŃ BEZ TELEFONU

DZIEŃ BEZ TELEFONU

ŚWIATOWY DZIEŃ BEZ TELEFONU KOMÓRKOWEGO

CZYLI KRÓTKO O TYM, JAKIE SĄ KORZYŚCI ZE ŚWIADOMEGO WYŁĄCZENIA WŁASNEGO SMARTFONA?

Szacowany czas przeznaczony na przeczytanie artykułu: 10 minut

15. lipca – zgodnie z kalendarzem świąt nietypowych – obchodzimy Światowy Dzień Bez Telefonu Komórkowego. Większość nietypowych świąt rodzi się bądź to z naturalnych potrzeb człowieka (wynikających z braku lub z nadmiaru czegoś), bądź z potrzeby zwrócenia uwagi na współczesne problemy, stające się udziałem współczesnych społeczności. Weźmy na przykład Dzień Osób Nieśmiałych (14 stycznia), Światowy Dzień Sprawiedliwości Społecznej (20 lutego) czy Międzynarodowy Dzień Wolnej Prasy (20 kwietnia).  Nietypowe święta, choć niekiedy brzmią naprawdę nierozsądnie, a nawet głupio, mimo wszystko powodować w nas powinny nieco refleksji. Nawet jeśli refleksja ta czyniona jest z lekkim „przymrużeniem oka”. Podobnie rzecz ma się z dniem 15 lipca – Światowym Dniem Bez Telefonu Komórkowego.

W jakim świecie żyjemy?

Na początek kilka ciekawych faktów. Czy wiesz, że:

  • w roku 1969 roku w Stanach Zjednoczonych została wysłana pierwsza wiadomość e-mail? Od tego czasu specjaliści zgodnie wskazują, że ludzkość rozpoczęła nową erę życia – erę życia w społeczeństwie cyfrowym, w którym najważniejszą rolę gra dostęp do Internetu,
  • w roku 2017 na całym świecie żyje ponad 7,5 mld osób, 70% całej ziemskiej populacji ma dostęp do internetu, do szczoteczek do zębów 60%?
  • w dzisiejszych czasach mózg człowieka w ciągu miesiąca przetwarza tyle informacji w ciągu miesiąca, ile mózgi naszych pradziadków przez całe życie?
  • gdyby wyłączyć na całym świecie Internet, przeżyłoby kilkaset milionów osób? Reszta, z powodu braku dostępu do wody, żywności, usług (zdrowie), środków finansowych, zginęłaby. Żyjemy w trójkącie, którego wierzchołki wyznaczają trzy ważne pojęcia: internet, aplikacja, urządzenia mobilne,
  • w przeciągu każdej minuty, w serwisie YouTube pojawia się około stu godzin nowego materiału wideo? Oznacza to, że na obejrzenie wszystkich filmów umieszczonych na stronie jednego tylko dnia, trzeba by było przeznaczyć ponad szesnaście lat. Podczas wspinaczki na Mount Everest, można korzystać z szybkiego internetu w standardzie LTE. Co więcej, sieć działa nawet na szczycie najwyższej góry świata,
  • po czterech latach od wynalezienia internetu, korzystało z niego już 50 milionów osób? Zdobycie takiej samej publiczności zajęło telefonowi 75 lat, radiu 38 lat, telewizji 13 lat, a grze Angry Birds… 35 dni.

Kilka powyższych faktów (znalezionych oczywiście w zasobach internetu) jednoznacznie wskazuje, że żyjemy w ciekawych czasach, w całości zdominowanych przez nowe technologie. I od razu nasuwa się pytanie: po co właściwie, w świecie zaplątanym w sieć Internetu, w świecie, w którym urządzenia mobilne są najczęściej wykorzystywanymi urządzeniami w życiu codziennym, wpadać na szalony pomysł świętowania dnia bez dostępu do smartfona? Dlaczego tak ochoczo mówimy o tym święcie, skoro dzięki smartfonowi:

  • mamy nieograniczony dostęp do najnowszych faktów z obszaru polityki, gospodarki, giełdy, życia społecznego?
  • komunikujemy się z bliskimi (i tymi dalszymi), kiedy tylko przyjdzie nam na to ochota.
  • wykorzystujemy je do realizacji naszych obowiązków zawodowych, edukacyjnych czy rodzinnych?
  • potrafimy spędzać w sposób ciekawy czas wolny?
  • kreujemy nasze bycie on-line dzieląc się z innymi naszymi myślami, odczuciami, pasjami, podróżami?
  • spotykamy się z naszymi znajomymi, którzy, podobnie jak my, są aktywnymi uczestnikami portali społecznościowych?
  • płacimy za rachunki, prowadzimy konto bankowe, skanujemy dokumenty, rezerwujemy bilety do kina, sprawiamy sobie codzienne radości?

Poniżej pozwoliłem sobie skreślić dosłownie kilka negatywnych skutków nałogowego korzystania z telefonu komórkowego. Wszystkie one stanowią legitymizację dla Światowego Dnia Bez Telefonu Komórkowego. Nieważne ile masz lat, co robisz w życiu, jaka jest Twoja sytuacja życiowa, jak bardzo jesteś osobą przyklejoną do swojego smartfona. Przeczytaj i oczywiście nie zapomnij o jasnych stronach związanych z korzystaniem z mobilnych urządzeń cyfrowych. A 15 lipca wyłącz totalnie swój telefon. To jest sobota. Wyłącz już w piątek po pracy. I zaloguj się ponownie w poniedziałek rano. Poinformuj o tym fakcie inne, ważne dla Ciebie osoby, i ciesz się otaczającą Ciebie ciszą.

Negatywne skutki problemowego korzystania z telefonu komórkowego

  1. Przeciążenie informacyjne – (information overload) 

Przeciążenie informacyjne lub przeładowanie informacjami (information overload) jest terminem odnoszącym się do zjawiska lawinowego wzrostu treści i informacji. Nasz mózg najnormalniej w świecie przestaje sobie radzić z gwałtownym napływem informacji, zarówno na etapie selekcji, jak i dalszych etapach (magazynowanie treści, właściwe zastosowanie do określonych celów związanych z wymogami życia). Mózg informacyjnie przeładowany jest jak śmietnik wypełniony po brzegi. Trudno się w nim połapać, która informacja jest przydatna, jaka zbędna, jaka pilna, jaka nieważna. Moc obliczeniowa komputerów rośnie, jednak nasz mózg nadal pozostaje na poziomie niewiele zmienionym od bardzo długiego czasu. Pamiętajmy o tym, że moc obliczeniowa komputerów rośnie w stosunku wykładniczym, moc obliczeniowa naszego mózgu w zasadzie się nie za bardzo zmienia. Jakie są najważniejsze skutki information overload? Wymieniam dosłownie kilka:

  • spadek trafności naszych decyzji (większa ilość informacji nie zapewnia lepszej informacji),
  • obniżenie efektywności podejmowania decyzji,
  • zwiększenie skłonności do pomijania kluczowych informacji podczas dokonywania wyborów,
  • deficyt uwagi,
  • wzrost poziomu stresu z powodu nieustającego braku możliwości przetworzenia wszystkich docierających do nas danych
  • takie objawy fizyczne jak; podwyższone ciśnienie krwi, osłabienie widzenia, niestrawność.
  • takie objawy psychiczne jak frustracja i zagubienie w życiu, osłabienie zdolności do podejmowania decyzji, wzrost agresji oraz kłopoty z koncentracją, a także ze snem.
  1. Przemęczenie, niewyspanie, zespół suchego oka (dry eye syndrome)

Jest taki typ użytkowników smartfonów, którzy przyznają się do  kilkugodzinnego korzystania ze smartfona tuż przed zaśnięciem. Niektóre osoby wskazują, że taka czynność trwać może nawet pięć godzin. Co najczęściej wtedy robimy? Używamy YouTub’e, Messenger’a, słuchamy muzyki, oglądamy filmy czy szalejemy na Facebook’u. Bezpośrednim skutkiem takiego zachowania jest poczucie niewyspania i przemęczenia, które towarzyszy nam dnia następnego (w tym roku następnym dniem będzie niedziela). Myśląc o negatywnych konsekwencjach związanych z używaniem mediów cyfrowych w godzinach wieczorno-nocnych nie sposób nie wspomnieć o ważnej pochodnej, jaką jest niski poziom absorbcji treści przekazywanych przez nauczyciela podczas prowadzonych zajęć (to tak na wrzesień dla uczniów i rodziców). Ogólne przemęczenie, niewyspanie jest przyczyną niższego poziomu koncentracji, braku uważności, kłopotów z zapamiętywaniem. Oddalając nieco perspektywę negatywnych skutków takiego korzystania z telefonu komórkowego możemy mówić o rozwijaniu się krótkowzroczności czy zespołu suchego oka (zaczerwienione spojówki, piekące i szczypiące oczy), czy wręcz bezsenności.

  1. Zaniedbywanie obowiązków, zmarnowany czas

Czy zastanawiałeś/aś się kiedykolwiek nad tym, ile czasu w ciągu dnia używasz telefonu komórkowego? Godzinę, dwie, trzy, więcej? W autobusie 15 minut, w kolejce do lekarza 30 minut, w czasie wolnym 20 minut, od rana do wieczora, czasem ciągle, bez opamiętania. Ludziom coraz trudniej w sposób jednoznaczny odpowiedzieć na tak postawione pytanie, albowiem część z nich nie rozstaje się ze swoim smartfonem od momentu wstania z łóżka, do późnych godzin nocnych. Tymczasem odpowiedzialne korzystanie z telefonu komórkowego powinno rządzić się swoimi prawami, regułami, zasadami. I naprawdę nie chodzi mi o kwestię fonohoizmu (uzależnienia od smartfona), ale bardziej o zwykłą higienę związaną z korzystaniem z mediów cyfrowych. O to właśnie chodzi, o przyznanie, że w społeczeństwie cyfrowym powinniśmy mówić o osobistej e-higienie. W tym aspekcie wyjdźmy daleko poza potoczne rozumienie słów higiena osobista, i zastosujmy ją również do czynności podejmowanych przy użyciu naszego smartfona. Wszak posiadanie chorobliwej relacji ja – smartfon bardzo często powoduje zaniedbywanie obowiązków, nie tylko zawodowych czy szkolnych, ale również rodzinnych. Dlaczego? Dlatego, że – jak wynika z najnowszych badań – nasz mózg dobrze wykonuje co najwyżej dwa zadania jednocześnie (http://www.newsweek.pl/wiedza/nauka/mozg-podzielnosc-uwagi-nauka-badania-newsweek-pl,artykuly,274801,1.html). A zatem: jeśli sprzątasz mieszkanie jednocześnie rozmawiając z koleżanką, jeśli prowadzisz samochód i jednocześnie rozmawiasz przez telefon, jeśli prowadzisz rozmowę telefoniczną podczas spotkań towarzyskich to wiedz…. że ani dobrze nie wysprzątasz mieszkania, ani nie jesteś bezpiecznym kierowcą, ale na pewno będziesz mniej wytrawnym słuchaczem i kompanem do wspólnych zabaw. Właśnie… ostatnio podczas mojego pobytu na wsi zaprosiłem koleżankę, która przyjechała na Kaszuby z Gdańska. I co? I zrobiłem grilla, przygotowałem obiad a ona…. a ona oddaliła się na 3 godziny aby odbyć rozmowę z kimś tam, choć wiedziałem, że ta rozmowa spokojnie mogła poczekać. W końcu wysłałem do niej sms-a, żeby przestawiła samochód bo chcę podjechać do wsi. I tyle było ze spotkania. Mięcho zjadł mój pies, i w sumie się ucieszył.

  1. Cyberstres i mobilne niewolnictwo

Mobilny to taki, który łatwo się daje wprowadzić w ruch, zdolny do sprawnego, elastycznego działania, często zmieniający miejsce pobytu (https://sjp.pwn.pl/slowniki/mobilność.html). Taki jest nasz smartfon, a my razem z nim. Dzisiaj jesteśmy ludźmi bardziej mobilnymi, podejmujemy mobilne prace, żyjemy w mobilnych domach, w ogóle jesteśmy wszędzie. A nawet jeśli nie, to często przyjmujemy taką postawę, która zresztą ceniona jest przez nauczycieli, pracodawców czy przedstawicieli biur podróży. Nie bądźmy niewolnikami mobilności! Nie bądźmy zawsze dostępni dla wszystkich, o każdej porze dnia, i nocy. Zachowujmy prywatność, nie bądźmy cyfrowymi ekshibicjonistami. Mobilność, nad którą tracimy kontrolę powoduje, że:

  • funkcjonujemy w sieci pod wpływem niedającego się opanować wewnętrznego przymusu, który mówi nam, że na jakąkolwiek wiadomość musimy odpowiedzieć od razu,
  • zbytnio, aż do przesady interesujemy się życiem innych, często bardziej niż życiem swoim i swoimi problemami,
  • nie potrafimy spędzić letnich wakacji bez ciągłego dostępu do internetu,
  • nie jesteśmy w stanie w sposób odpowiedni zadbać o nasze dobre samopoczucie, o nasze well-being, o odpowiedni balans między życiem prywatnym, a zawodowym,
  • przeżywamy stres przed społecznym odrzuceniem przez innych (syndrom FOMO, ang. fear of missing out) i byciem poza głównym nurtem informacji o dziejących się wydarzeniach,
  • stajemy się mniej asertywni, nie potrafimy w sposób jednoznaczny stawiać granic, trudniej nam odmówić innym.
  1. Złodziej ciszy 

Cisza. Stan, w którym nie rozlegają się żadne dźwięki, kiedy nie jesteśmy w łączności z innymi, równowaga duchowa, spokój. Coraz częściej w społeczeństwie cyfrowym zdaje się być towarem luksusowym, za który będziemy płacić mnóstwo pieniędzy. Zawrotne tempo życia, nieustanny pośpiech, ciągłe bycie always on, ciągłe właczenie do sieci, pęd do nie zawsze właściwie pojętego sukcesu, powodują, że zarówno dorośli, jak i dzieci żyją w ciągłym stresie. Przedszkola powstające w lesie, wagon nr 7 w Pendolino kursującym na trasie Gdańsk – Kraków,  możliwość spędzenia sylwestra w zakonnej celi, ośrodki ciszy powstające z dala od miejskich zgiełków i hałasów to jedne z wielu społecznych reprezentacji jednostkowych potrzeb posiadania osobistych ostój ciszy. Ludzie z miast uciekają na wieś po to, aby zaszyć się w głębi lasu, aby w sposób świadomy odłączyć się nie tylko od fizycznych kontaktów z ludźmi, ale od wszelkich relacji dokonujących się on-line. Świadome i czasowe pozostawanie poza oddziaływaniem swojego smartfona tworzy przestrzeń, w której dokonuje się refleksja, akt poznania samego siebie i pewnego rodzaju wewnętrzna przemiana. Być może to ten dzień, kiedy wybierzemy najlepszą ciszę, taką, która zapada z naszego wyboru, a nie przeciwko nam.

  1. Zapośredniczona komunikacja versus zapośredniczona relacja

Czy kiedykolwiek zastanawiałeś/aś się nad tym, że coraz częściej, zamiast rozmawiać ze sobą, piszemy do siebie? Sms-y, emaile, wiadomości na Messengerze, WhatsUppie czy Viberze. To częsty wątek, który poruszam na szkoleniach i warsztatach prowadzonych ze szkolną młodzieżą. Kiedy stawiam takie pytanie młodzieży często słyszę, że lepiej pisać niż rozmawiać bo:

  • mamy więcej czasu na refleksję, możemy bardziej przemyśleć to, co chcemy przekazać innym,
  • zawsze można skasować to, co zostało napisane, i stworzyć komunikat jeszcze raz,
  • łatwiej pisać, bo nie widać reakcji drugiej osoby, w szczególności kiedy piszemy na tematu trudne i niewygodne,
  • dzisiaj wszyscy piszą,
  • szkoda czasu na rozmowę, pisanie jest szybsze.

Przecież to bez sensu… Przecież mówienie jest ważniejsze, niż pisanie. Przecież więcej można włożyć w mówienie, i więcej można z mówienia wyjąć (jak to zwykł mawiać prof. Bralczyk). Podczas rozmowy słyszysz intonację, tembr głosu, bardziej sobie wyobrażasz, co robi Twój rozmówca, co czuje, w jakim stanie emocjonalnym toczy się rozmowa. Pamiętacie zabawę w głuchy telefon? Często bawiłem się w ten rodzaj gry, jak byłem mały. Komunikat na wejściu różnił się od komunikatu na wyjściu. Media cyfrowe tak nie działają: treść którą wysyłamy sms-em jest dokładnie taka sama jak ta, która przychodzi do adresata. Ale pozbawiona jest czegoś bardzo ważnego – zaangażowania całym sobą. Nie rozmawiajmy o rzeczach ważnych… pisząc.

7. Obniżone samopoczucie psychiczne

Z najnowszych badań prowadzonych w Ameryce wynika, że w latach  2005-2015 korzystanie z mediów społecznościowych zwiększyło się ogółem u dorosłych z 7% do 65% a u osób w wieku 18-21 lat z 12% do 90% (https://www.apa.org/news/press/releases/stress/2017/technology-social-media.PDF ). Dla wielu młodych ludzi interakcje poprzez wiadomości tekstowe i media społecznościowe odwiedzane przez smartfony, są częstsze niż „twarzą w twarz”. Czy zjawiska te mają wpływ na zdrowie psychiczne? Z pewnością można mówić o problemie nieustannego sprawdzania wiadomości, maili, profili  (tzw. „constant checkers”), co wiąże się odczuwaniem pewnego rodzaju napięcia i wyższym poziomem stresu. Cechy takie stwierdza się u 43% Amerykanów. Tymczasem ludzie są istotami społecznymi, a współczesny styl życia sprzyja odseparowaniu od innych. W badaniach dłuższy czas spędzany w mediach społecznościowych wydaje się bardziej wiązać się  z poczuciem izolacji społecznej niż pomagać przełamać separację. Oczywiście nie jest konieczna całkowita rezygnacja z mediów spolecznościowych czy smartfonów, lecz korzyści przynosi zmiana sposobu korzystania z nich. W badaniu opublikowanym w piśmie Cyberpsychology, Behavior, and Social Networkingpoprawę w zakresie samopoczucia psychicznego i satysfakcji z życia  przyniosła tygodniowa przerwa w korzystaniu  z Facebooka. W wielu badaniach stwierdzono, że dłuższy czas spędzany w mediach społecznościowych wykazuje związek się samotnością, gorszym samopoczuciem psychicznym i objawami depresji. Ryzyko klinicznej depresji jest 2,7 – krotnie większe.   Nie jest jednak jasne, czy to osoby nieszczęśliwe częściej używają tych mediów, czy też media ujemnie wpływają na nastrój i poczucie bycia szczęśliwym. Zdaniem Brendy K. Wiederhold, redaktor naczelnej pisma:

Potwierdzając poprzednie doniesienia, badanie wykazało, że bierne korzystanie z Facebooka („lurking”) może powodować negatywne stany emocjonalne. Jednakże, jak pokazały  wcześniejsze badania, aktywne związki z bliskimi przyjaciółmi, w realnym życiu  lub na Facebooku, mogą w rzeczywistości poprawiać samopoczucie.

 

Jeśli doczytałeś/aś ten tekst do końca, to mamy dla Ciebie kilka rad:

  • zaproś do Twojego dnia bez telefonu komórkowego innych członków rodziny,
  • jeśli możesz, całkowicie zwolnij swój dzień, stwórz przestrzeń na ciszę,
  • może być trudno, ale staraj się skorzystać z owej ciszy i wsłuchaj się w swoje potrzeby,
  • zwróć uwagę, czego dokładnie brakuje Tobie w związku z niekorzystaniem przez Ciebie ze smartfona, kiedy (w jakich sytuacjach) brakuje Tobie korzystania z telefonu komórkowego, jakich stanów emocjonalnych wtedy doświadczasz (poirytowanie, zdenerwowanie, obniżenie poczucia wpływu na dziejące się wydarzenia
  • pod koniec dnia wspólnie porozmawiaj z najbliższymi o pozytywnych aspektach świadomego odłączenia się od urządzeń mobilnych. W rozmowie mogą pomóc Tobie nasze plansze edukacyjne, które możesz wykorzystać

 

I pamiętaj: jednym z antidotum na nasze przyklejenie do smartfona wciąż pozostaje… dobra książka i ciekawy sport 😉

 

 

TRZYMAMY KCIUKI ŻYCZĄC POWODZENIA!!!

* Na podstawie badań naukowych prowadzonych przez Fundację DBAM O MÓJ Z@SIĘG. Raport do pobrania tutaj https://dbamomojzasieg.com/publikacje-raporty/

** O działaniach Fundacji więcej przeczytasz tutaj: https://dbamomojzasieg.com/broszura-fundacji/

*** Materiały dydaktyczne możesz pobrać tutaj: https://dbamomojzasieg.com/pomoce-dydaktyczne/

 

Zdjęcia: Designed by Jcomp & Kues & katemangostar & nikitabuida & Prostooleh / Freepik

1 Comment
  • Aleksandra Bieńkowska Posted Lipiec 14, 2017 11:24

    Świetny artykuł. Może być bazą do rozmowy z najbliższymi, młodzieżą… Dziękuję. 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Pola wymagane zostały oznaczone gwiazdką *

Jesteś nowy?

Sprawdź jak możesz nam pomóc. Liczymy na Ciebie!